Wypadające włosy – sprawdź, jak to zatrzymać!

Bujna, zwracająca uwagę fryzura jest marzeniem większości z nas. Odzwierciedla to najlepiej rynek reklamy telewizyjnej, gdzie szampony, odżywki i maski zdają się być jednymi z najczęściej pokazywanych kosmetyków. O włosy dbają obecnie i kobiety, i mężczyźni, o czym bardzo dobrze wiedzą tak producenci kosmetyków, jak i wynajmowane przez nich agencje reklamowe.

Niezależnie od płci, każdy z nas doświadczy uczucia paniki, gdy na szczotce zacznie zostawać więcej włosów niż ostatnio, a przeciągnięcie fryzury ręką, żeby ją poprawić, sprawi, że włosy posypią się dookoła. Większość osób jest dość wrażliwa na punkcie swoich włosów, ich zdrowia i urody – ocenę rzeczywistego stanu naszych włosów często przysłaniają nam emocje.

Pierwszym krokiem w stronę oceny skali problemu powinno być policzenie włosów, które wypadają w ciągu dnia, a które znajdujemy w wannie, na szczotce czy ubraniu. Brzmi absurdalnie? Tylko na pierwszy rzut oka. Przyjmuje się, że jeśli wypada Ci około 100 włosów dziennie (czasem mniej lub więcej – to bardzo indywidualna sprawa), nie masz powodów do niepokoju. To naturalne, że włosy po zakończeniu ostatniej fazy wzrostu wypadają. Na ich miejsce wyrosną nowe, a Twoja fryzura nie ucierpi.

Jeśli jednak widzisz, że tracisz ich dużo więcej, na głowie pojawiają się prześwity, a całe włosy tracą blask i objętość, czas na działanie! Wypadanie włosów to poważny problem, którego w żadnym razie nie należy lekceważyć. Nie jest to wyłącznie defekt kosmetyczny, wbrew temu, co się wydaje – jeśli tracimy więcej włosów, niż zazwyczaj, warto udać się do lekarza i wykonać pakiet zaleconych badań, żeby upewnić się, czy nie mamy do czynienia z niedoborami lub stanem chorobowym. Także stres odgrywa tu znaczącą rolę.

Kolejną możliwością jest łysienie androgenowe, związane z konwersją testosteronu do 5α-Dihydrotestosteronu (DHT), które – wbrew obiegowej opinii – dotyka zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Tu pomocny może być dermatolog, który przepisze preparaty, pomagające zahamować ten proces. Jednak jeśli w Twojej rodzinie nie występują przypadki łysienia, raczej nie masz się czego obawiać.

A co możesz zrobić samodzielnie w domu, by Twoje włosy odzyskały gęstość? Najważniejszym krokiem jest właściwa ich pielęgnacja. Jej podstawą będzie dobry szampon na wypadanie włosów. Wbrew pozorom, jakość szamponu ma tu ogromne znaczenie – to kosmetyk, który pozostaje na głowie tylko przez chwilę, ale od jego działania zależeć będzie zdrowie skóry głowy, miejsca, gdzie znajdują się cebulki włosowe. Zdecydowanie warto zainwestować w odpowiedni szampon, jeśli nie chcemy, by nasze starania spełzły na niczym.

Dobry szampon – świetnie, ale co to właściwie znaczy? Zapomnij na chwilę o reklamach wiodących marek, które obiecują Ci, że po jednym użyciu ich szamponu włosy będą się trzymać głowy jak przytwierdzone klejem, no i wyrośnie ich 10 razy więcej w ciągu tygodnia. Szampon, który faktycznie zadziała, wcale nie musi być drogi, ale powinien posiadać dwie podstawowe cechy.

Po pierwsze – nie podrażniać skóry głowy. Szampony z silnymi detergentami, jak SLES (Sodium Laureth Sulfate) i SLS (Sodium Lauryl Sulfate), z pewnością oczyszczają skórę głowy dokładnie, jednak przy codziennym użyciu – nawet zbyt dokładnie, usuwając niezbędną warstwę naturalnej wydzieliny i zaburzając florę bakteryjną. Może to prowadzić do nadmiernego rozwoju drobnoustrojów i w konsekwencji nawet grzybicy skóry głowy, co na pewno nie pomoże uporać się z problemem wypadania. Wybieraj więc szampony, których składnikiem myjącym (w składzie najczęściej na początku, zaraz po wodzie) jest łagodniejszy detergent, na przykład Cocamidopropyl Betaine, Coco-glucoside czy Decyl Glucoside. W ten sposób utrzymasz skórę głowy w równowadze, niezbędnej, by przyswajała substancje czynne.

Czym są substancje czynne? To druga istotna grupa substancji, którą powinien zawierać szampon. Od nich będzie zależało, czy kosmetyk, który kupisz, tylko oczyści Twoją skórę głowy, czy też rozpocznie aktywny proces przeciwdziałania utracie włosów, który wzmocnisz innymi kosmetykami na kolejnych etapach pielęgnacji. Do substancji czynnych należy przykładowo kofeina, pobudzająca porost włosów, rozmaite wyciągi roślinne, choćby z ziół takich, jak skrzyp, pokrzywa, łopian, wierzbownica drobnokwiatowa czy rozmaryn, jak i z popularnych składników naszej kuchni, jak czosnek czy cebula.

Szampon, w którego składzie nie możesz znaleźć niczego, co mogłoby działać na zahamowanie wypadania lub porost nowych włosów, to nic więcej, jak tylko dobrze opakowany, ale bezwartościowy produkt. Znacznie lepiej zrobisz, jeśli zainwestujesz pieniądze w kosmetyk zawierający przynajmniej 2 substancje czynne na wysokiej pozycji w składzie (im bliżej początku składu, tym lepiej).

Wypadanie włosów słusznie budzi niepokój, ale nie powinno budzić paniki. Warto pamiętać, że stres zaszkodzi naszym włosom, a odpoczynek, relaks i właściwie opracowany plan pielęgnacji pomoże zapanować nad sytuacją. Przede wszystkim – wybierz szampon, który działa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *