Jak wybrać najlepszy tusz do rzęs?

Tusz do rzęs to jeden z najważniejszych kosmetyków, który powinna mieć każda kobieta zawsze przy sobie. Z drugiej strony jednak, jest to również kosmetyk bardzo trudny do dopasowania tak, aby był idealny dla nas. Najlepszy tusz to taki, który podkreśli urodę i wyeksponuje nasze atuty. Jedne z nas mają naturalnie ciemne, grube rzęsy, inne mają rzęsy długie, ale jasne. To, jaki tusz będzie dla nas najlepszy jest kwestią indywidualną. Jeśli chodzi o dobranie odpowiedniej mascary, to właśnie rodzaj naszych rzęs jest tutaj kwestią kluczową – należy dokładnie dowiedzieć się, czy są to rzęsy długie, krótkie, podwinięte czy proste. Trzeba koniecznie zwrócić uwagę również na to, czy są gęste, czy rzadkie. Nie wszystkie z nas zdają sobie z tego sprawę, ale to, czy rzęsy plączą się, czy są z natury rozczesane również jest istotne. Dopiero po określeniu tego, jakie nasze rzęsy są z natury, będzie można wywnioskować, jakiej mascary potrzebujemy i jaki tusz może być dla nas najlepszym rozwiązaniem.

Podczas wyboru odpowiedniego tuszu do rzęs warto wziąć pod uwagę jego konsystencję. Przed zakupem powinno się wypróbować dany tusz oraz sprawdzić czy jego gęstość będzie nam odpowiadała, bowiem zupełnie inne tusze sprawdzą się na przykład na rzęsach grubych, a inne na cienkich. Tusze, które mają rzadką konsystencję zdecydowanie najlepsze będą dla posiadaczek rzęs grubych i mocnych. Idealnie podkreślą ich kolor oraz objętość, ale nie sprawią, że rzęsy będą posklejane, co daje efekt ciężkości. Natomiast gęste tusze o „suchej” konsystencji sprawdzą się świetnie na delikatnych i cienkich rzęsach, które potrzebują przede wszystkim pogrubienia i objętości.

Warto pamiętać, że tak naprawdę bardzo istotną rolę w doborze idealnego tuszu odgrywa szczoteczka. Jej kształt i rozmieszczenie włosków ma związek z jej „zadaniem”. Tak więc tusz z klasyczną szczoteczką z włoskami o jednej długości ma nadawać bardzo naturalny efekt delikatnego przyciemnienia i pogrubienia rzęs. Jest to klasyczna, dobra opcja dla pań, które potrzebują uniwersalnego tuszu, który sprawdzi się zarówno w pracy, jak i na większe wyjście.

Inną opcją jest szczoteczka silikonowa, nastawiona na rozczesywanie splątanych rzęs, a także delikatne ich wydłużenie oraz podkręcenie, nadanie efektu, który można uzyskać poprzez użycie zalotki. Szczoteczka silikonowa ma kuliste zakończenie, z tego względu przy jej pomocy szybko i łatwo można pomalować nawet bardzo krótkie włoski w kącikach oczu, do których może być ciężko dotrzeć używając zwykłej szczoteczki, która jest zwykle większa i grubsza, nie ma także zazwyczaj wspomnianego kulistego zakończenia.

Kolejną szczoteczką, którą warto wspomnieć jest szczoteczka w kształcie stożka, która wspaniale pogrubia oraz podkręca rzęsy. Tusz z taką szczoteczką będzie doskonała do rzęs prostych i półdługich.

Nie można zapominać o innowacyjnej na rynku szczoteczce w kształcie kuleczki. Jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, jeżeli zależy nam na dokładnym wytuszowaniu każdej rzęsy niemalże z osobna. Efektem zastosowaniu tuszu ze szczoteczką w kształcie kuleczki będzie wyjątkowo mocne podkręcenie.

Oczywiście oprócz dobrania idealnego tuszu oraz szczoteczki bardzo istotny jest także sposób malowania nimi rzęs. Warto pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, panie o oczach wyraźnie okrągłych nie powinny zbyt mocno tuszować całej dolnej linii rzęs, natomiast zwrócić uwagę na linię górną oraz zewnętrzne kąciki oczu. Dzięki podobnemu zabiegowi można uzyskać efekt „kociego oka”, przez co spojrzenie będzie bardzo sexy. To samo tyczy się pań z lekko opadającą linią oka oraz o długich dolnych rzęsach. W przypadku oczu niezbyt dużych oraz głębiej osadzonych warto podkreślić tuszem nie tylko górną linię rzęs, ale również dolną. Taki zabieg wyraźnie powiększy oczy i nada spojrzeniu wyrazistości.

Podczas tuszowania rzęs zdecydowanie nie warto się spieszyć. Prowadzi to bowiem wyłącznie do posklejania rzęs oraz powstania nieestetycznych grudek, a ostateczny efekt jest koszmarny i nie do przyjęcia, przez co najczęściej trzeba zmywać makijaż i zaczynać od nowa. Lepiej postawić na cierpliwość i malować rzęsy „na cebulkę” – dobrze jest malować szczoteczką z małą ilością tuszu na niej, ale kilkakrotnie i powoli. Dobrym sposobem jest przypudrowanie rzęs przed każdą kolejną warstwą tuszu, co nada rzęsom jeszcze więcej objętości i będzie zapobiegało posklejaniu.

Warto również wspomnieć o tuszach dla wrażliwych oczu. Chyba wszystkie kobiety lubią podkreślać oczu ulubionym tuszem, jednakże co zrobić, jeżeli zastosowanie kosmetyku nawet bardzo delikatnie kończy się łzawieniem, zaczerwieniem i podrażnieniem? Na szczęście nawet panie o bardzo wrażliwych oczach mogą znaleźć na rynku preparaty odpowiednie dla siebie. W sklepach można znaleźć tusze bezzapachowe, w pełni bezpieczne dla nawet najbardziej wrażliwych oczu. Są one przebadane alergologicznie i dermatologicznie i nie powodują one łzawienia ani podrażnienia. Są odpowiednie także dla pań noszących soczewki kontaktowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *